Ciągły ból......

 

 

 

Ciągły ból i strach

przed czymś chcesz uciekać

w niepoznaną dal

boisz się głębszego

oddechu nabierać aby płuca

które przepalałeś lata

mocniejszy powiew wiatru

nie rozwiał jak pył

 

Ciągły ból i strach

przed jutrzejszym dniem

co przyniesie ranna pora

czy szczęśliwy dzień

boisz się od rana do wieczora

kiedy chodzić musisz ulicami

przepełnionymi brudem kurzem

marnością człowieka przechodnia

 

Ciągły ból ciągły strach

życie całe jedno pasmo

drogi gorzkiej jak herbata

pozbawiona kostki cukru

przed nocą uciekasz w sen

aby ukryć swój strach

przed nieznaną chwilą

 

jutrzejszego dnia

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
747 odsłon

Może kiedyś

 

 

 

Może kiedyś

Może kiedyś łzy popłyną

nowej miłości nie miną

może kiedyś dobrze stanę

kochać nigdy nie przestanę

 

Może lżej będzie żyć

kiedy przestaniemy drżeć

może chleb będzie smaczniejszy

człowiek prosty i wdzięczniejszy

 

Może świecić będzie słońce

i noce będą gorące

może deszczyk będzie padał

wiatr liście drzew rozkładał

 

Może z pól zbierzemy zboże

rolnik ziemię znów zaorze

może śpiewać będzie słowik

a na niebie księżyc nowy

 

Może przejdę całe życie

kiedyś o mnie usłyszycie

może przejdę kawał drogi

i połamię na niej nogi

 

Może kochać będę skrycie

tym przekreślę komuś życie

może nigdy nie zobaczę

 

jak maleńkie dziecko płacze

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
833 odsłon

Walcz

Nie każda cisza daje ukojenie
nie każdy gniew budzi nienawiść
nie każdy smutek jest początkiem końca
dlatego mimo egoistów którzy próbują
wbić ci w plecy tępy nóż
warto wycisnąć z życia jeszcze trochę
warto choćby była to tylko kropla

wykorzystaj czas by ból mógł wreszcie przycichnąć
wykorzystaj i czekaj na kolejną szansę
i choćbyś nie doczekał na końcu spluniesz w oblicze losu
z podniesioną głową powiesz
próbowałem

nie każdy most przeszłości musi zostać spalony
nie każdy wiersz dokończony
nie każda miłość musi być spełniona
by nadać sens i wskazać drogę
nie odrzucaj więc przyjaźni gdy ktoś chce
oddać ci choćby jedno uderzenie serca
karma kiedyś sprawiedliwie cię osądzi
możesz wtedy potrzebować 
uścisku dłoni ludzi, których odrzuciłeś

nie bądź nigdy marionetką, poplecznikiem losu
na froncie życia buduj umocnienia
więcej dawaj a mniej bierz
nie bój się dotyku i gestów
nie skazuj innych na samotność
by nigdy nie zostać sam

dlatego walcz
walcz o każdy skrawek swojego świata
nie zapominaj jednak, że wokół ciebie
także są ludzie którzy myślą i czują.

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
1175 odsłon

Strach

Deszcz rozpaczliwie dudni o szyby
W tą ciemną noc spowitą strachem...
Życie przepełnione lękiem
Do cna,
Pożera duszę...
Powoli,
Delektując się...
Upajając zmysły tym smakiem - 
Smakiem zagubienia,
Smakiem paraliżującego lęku...
Lęku bez twarzy,
Lęku towarzyszącemu każdej sekundzie życia...
I ze strachu ruszyć się czasem nie można,
I czasem bezwiednie lecą łzy...
Aż w końcu traci się nadzieję - 
Na spokój, na poczucie bezpieczeństwa...
I przestaje się już walczyć,
Przestaje się już nawet chcieć...

Jak długo wbrew sobie można wegetować?
Może kilka chwil, 
A może całe lata...
Lecz w końcu przyjdzie ten dzień
Wycieńczenia wyłączaniem się,
A myśli kłębiące się 
W każdym milimetrze duszy
W końcu wyjdą na świat
I krzyczeć będą donośnie...
Odsuwając krzesło spod stóp...
Wichrując włosy podczas lotu z wieżowca...
Opuszczając powieki
Przez zakrwawione nadgarstki,
Stosy pustych blistrów,
Opróżnione do dna butelki...

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
1291 odsłon

Język polski w Wigilię

Rodzinie Komaiszków i Suswiłłów

Język polski, czymże jest dla mnie?
Majestatem nasielańskiej niedzieli.
Listem od cioci, wyczekiwanym latami.
Spojrzeniem ojca naszklonym tęsknotą.

Rodzina się rozsiewała zawsze daleko.
Ułomna niekorzyść to, czy też może siła?
By stać się drzewem na przybranej ziemi
Jakiejż witalności przecież potrzeba!

Kto familijne dzieje nam poukładał? I po co?
Bezkresy Wschodu przodkowie zaludniali.
Mało cywilizowane porządkowali strefy.
Język polski w sercach honorowo nieśli.

Nas porozsypał już los po Zachodzie.
Rodowe perły przez Emigrację transportujemy.
Język polski jest dla nas chlebem. I czymś lepszym.
Wigilijnej Wieczerzy uśmiechem ciepłym.

Leokadia Komaiszko
2013, Liège, Belgia

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
1257 odsłon