Lęk

 

 

Lęk

Uderzył cicho

jak pierwszy takt

dzwon na trwogę

ktoś martwo upadł

na podłogę

zdwojonym echem

rozbrzmiał jęk

czy słyszysz serce

to właśnie lęk

wbija ci myśli nieprzytomnie

w pola działania wiekopomne

zapomną wszyscy

co to znaczy

gdy brak ci dziś

wiernych słuchaczy

w twoją pamięć

jak szpileczki

wżerać się będą

pająki śmierci

jak igły lęku

jak szpony dźwięku

uplotą ci czarną pajęczynę

w niej uwikłają martwą dziewczynę

choć z wielu cudów świat znany

 

żaden nie będzie powtarzany

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
110 odsłon

Prośba do Niego

 

 

Prośba do Niego

Pozwól aby chociaż raz

spłynęły z oczu łzy

rzuciły zdrowy blask

w przeszłe zapomniane dni

czy można wierzyć w marzenia

ileż by dano dla ich spełnienia

lecz Ty pozwól aby chociaż raz

przejść można było samego siebie

czy będzie wtedy tak jak w niebie

czy piekło ziemi otworzy się

czy może nawet stracę Ciebie

nie ważne jest to dziś

 

i tylko proszę pozwól mi

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
110 odsłon

Tego mi właśnie trzeba

 

 

Tego mi właśnie trzeba

Zagubić się w zieleni drzew

w plątaninie małych liści

słyszeć małego słowika śpiew

ukrytego wśród czerwonych wiśni

 

Tego mi właśnie trzeba

odkryć wiosnę na nowo

tego codziennego chleba

a będę wiecznie zdrową

 

Iść w otchłań czarnej nocy

w promienie piekącego słońca

tam gdzie już nikt nie wkroczy

tak bez celu iść bez końca

 

Tego mi właśnie trzeba

szukać czasem znajdować

dążyć do ziemi nieba

i czasem piekło ukrywać

 

I trzeba jeszcze ciebie

aby idylla trwała wiecznie

więc uchyl skrawek nieba

 

wtedy będzie już bezpiecznie

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
113 odsłon

W samotną wędrówkę......

 

 

W samotną wędrówkę

ruszyły drzewa krzewy

ktoś zabrał altówkę

aby szukać rajskiej Ewy

 

Poszły w jednej parze

pola i łąki zielone

ktoś zaś wyrósł w wierze

iż życie jest umajone

 

Nie wiem czy doszli do celu

wrócili skromni pojedynczo

powróciło ich niewielu

i cóż było ich zdobyczą

 

Wiara w życie umajone

rajska Ewa śmiech

może nawet łzy

 

a cóż mamy my

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
115 odsłon

Tryptyk

 

 

Tryptyk

Kiedy wzeszedł jasny pełny

miałam w ręku kielich

tyś jest Panie nieśmiertelny

jak winy od zasług oddzielisz

 

Szukaj natchnienia

poeto marnego żywota

czyż z ciebie taka miernota

iż wyjść nie możesz poza marzenia

 

Wieniec spleciony z żółtych kaczeńców

darmo dziś szukać zdrowych rumieńców

na twarzach pokrytych pyłem

 

i drobną siatką omyłek

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
82 odsłon