Rozmiar czcionki: +

BEZ...

 

 

Bez Ciebie ogień wnet gaśnie 

Bez Ciebie Tego zabraknie właśnie

Toś ongiś ja na czele 

Lecz teraz pozostaje niewiele 

Takie jałowe ze mnie ciele

i choć wiem że iskierka wystarczy 

by nabrać mogła jedna z mych tarczy 

to co dzień przymyka mi tą wizję 

mego rozmysłu liczne kolizję 

toś człek czas nazwał i zmienić go może 

lecz to nadal boli w owym przestworze 

jak ująć słowa moje ?

gdy decydują otoczki i nastroje ...

Rosnąć Bzie nie wiesz jak to pachnie 

Jak płowej mej duszy łaknie

Obojętnie tylko wonisz

a ode mnie tylko...hmm... stronisz 

więc do wazonu Cię zetne

i złoże te kwiecie ukwietnę

na pochyłek Naszych marzeń

by nastąpił umiłowany splot zdarzeń...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oceń ten wpis:
Prośba do Boga
Hymn
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Masz już konto? Zaloguj się tu
Gość
sobota, 26, maj 2018
Copyright © 2015 Salon Poezji. All Rights Reserved.

Please publish modules in offcanvas position.